Hipokryzja dorosłych, za którą cenę płacą dzieci i młodzież, czyli o kapitulacji dorosłych w kwestiach wychowawczych i przekazywaniu wartości. Esej psychofilozoficzny.
W ostatnich dniach coraz częściej słyszymy o tym, co się dzieje w szkołach oraz o agresji młodzieży czy dzieci. I potem dorośli z przerażeniem, reagując na takie wiadomości, zastanawiają się, co się dzieje z tą młodzieżą. Wielu obwinia za to bezstresowe wychowanie, a inni mędrcy internetowi głoszą, że kary cielesne to jedyna słuszna droga. Czy aby na pewno? A może w świecie niedojrzałości nie chcemy brać odpowiedzialności za wychowywanie, uciekając się do kar cielesnych? A może sami nie potrafimy przekazać wartości, sami nie wyciągamy lekcji z tego, jaki przykład dajemy dzieciom i młodzieży? A może sami skapitulowaliśmy w kwestiach wychowawczych i teraz ponoszą za to cenę dzieci i młodzież? Z tego powodu chciałem napisać esej psychofilozoficzny, w którym poruszę wiele kwestii związanych z odpowiedzialnością dorosłych za wychowanie, o kryzysie autorytetów i o świecie, w którym tylko chcemy mieć rację, ale coraz mniej ludzi chce być odpowiedzialnych. Otwieramy Facebooka i tam masa postów...